Adwokat Tarnowskie Góry – Kancelaria adwokacka Angelika Kubik
Zagadnienia dotyczące m.in. reglamentacji sprzedaży napojów alkoholowej, a także zasad tej sprzedaży znajdują swoją podstawę w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Kwestia sprzedaży napojów alkoholowych przez Internet nie została dotychczas uregulowana, w chwili obecnej mamy lukę w prawie. Co za tym idzie to czy sprzedaż przez Internet jest legalna czy nie możemy analizować na podstawie wydawanych dotychczas orzeczeń sądów administracyjnych w takich sprawach.
Dotychczasowe orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje, że sąd ten stoi na jednoznacznym stanowisku nielegalności sprzedaży napojów alkoholowych przez Internet. Najważniejszym i najbardziej aktualnym wyrokiem NSA w badanej materii jest wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 roku (sygn. akt II GSK 2566/14).
Wymieniony powyżej wyrok został wydany w następujących stanie faktycznym: w wyniku kontroli Inspekcji Handlowej wykazano, iż spółka A.M oferuje na swojej stronie internetowej napoje alkoholowe, które wraz z paragonem wydanym w toku zakupu są dostarczane na wskazany przez klienta adres, przez co Prezydent Miasta cofnął udzielone A.M. zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych w sklepie,
W odwołaniu spółka wyjaśniła, iż sklep internetowy nie jest miejscem sprzedaży, a jedynie narzędziem, za pośrednictwem którego klient zamawia towary, które są sprzedawane w sklepie (który posiada zezwolenie), a następnie dowożone do klienta,
Naczelny Sąd Administracyjny, przez który została rozpatrzona skarga kasacyjna wniesiona w tej sprawie przez SKO stwierdził, iż ze względu na fakt, iż alkohol jest rzeczą oznaczoną co do gatunku, przeniesienie własności tej rzeczy następuje z chwilą wydania jej nabywcy, a w sytuacji, w której na skutek złożenia zamówienia przez Internet sprzedający dostarcza alkohol do miejsca wskazanego przez kupującego to tam następuje wydanie rzeczy. Jako że miejscem wydania tej rzeczy, a ściśle mówiąc alkoholu, nie jest miejsce, w którym prowadzony jest sklep dysponujący zezwoleniem na sprzedaż alkoholu, do zrealizowania skutku umowy dochodzi, poza tym sklepem, w miejscu wskazanym przez nabywcę. Zdaniem NSA dla oceny zgodności opisanej sytuacji z przepisami ustawy o wychowaniu w trzeźwości nie ma żadnego znaczenia, że zamówienie na dostarczenie alkoholu do miejsca wskazanego przez nabywcę przyjął i zrealizował sklep posiadający zezwolenie na sprzedaż alkoholu, ani też fakt, że ten sklep wystawił paragon dokumentujący sprzedaż i z tego sklepu alkohol został dostarczony do miejsca wskazanego przez nabywcę. Posiadanie zezwolenia nie obejmuje bowiem sprzedaży poza miejscem w nim wskazanym, w takim znaczeniu, że sprzedaż będzie zrealizowana poprzez wydanie rzeczy w miejscu innym niż określone w zezwoleniu. Według NSA nie ulega więc wątpliwości, że niezależenie od tego, czy złożenie zamówienia przez Internet jest tylko złożeniem oferty kupna przez nabywcę, czy też jest zawarciem umowy na skutek oferty sprzedawcy, rozporządzający skutek umowy sprzedaży następuje poza sklepem dysponującym zezwoleniem na sprzedaż, co powoduje, że alkohol niezgodnie z zezwoleniem staje się dostępny w nieograniczonej liczbie miejsc. Dalej zdaniem Sądu nie ma znaczenia, czy sklep internetowy jest faktycznie sklepem czy tylko miejscem zbierania zamówień, ponieważ w każdym z tych przypadków prowadzi do zrealizowania rozporządzającego skutku sprzedaży poza sklepem, a to właśnie jest niedozwolone. Niezależnie zatem od zakwalifikowania działania spółki jako prowadzenia sklepu internetowego czy też jako zbierania zamówień przez Internet, ich istotny skutek polegał na wydawaniu alkoholu nabywcy poza sklepem posiadającym zezwolenie na sprzedaż, co wyraźnie stanowi naruszenie warunków zezwolenia. NSA odwołał się w swoim orzeczeniu również do celu ustawy o wychowaniu w trzeźwości, z której wynika, że przeciwdziałanie alkoholizmowi realizuje się m.in. przez ograniczenie dostępności alkoholu. Sposobem na ograniczenie dostępu do alkoholu jest z kolei dopuszczalność jego sprzedaży tylko za stosownym zezwoleniem i tylko w miejscach ściśle określonych w tym zezwoleniu. Co więcej, zgodnie z tą ustawą, wniosek o wydanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu zawiera m.in. adres punktu sprzedaży. W zezwoleniu adres ten jest wskazany, a wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie objętym zezwoleniem może odbywać się wyłącznie w miejscu wymienionym w zezwoleniu. Wobec takiego kształt regulacji ustawowej całkowicie niedozwolone jest wszelkie „łagodzenie” przyjętych w niej ograniczeń dostępności alkoholu i stosowanie jakichkolwiek ułatwień w jego nabyciu, np. poprzez przyjmowanie zamówień na odległość i dowożenie alkoholu do miejsca wyznaczonego przez klienta. Uznanie dopuszczalności takich działań zaprzecza jej celowi i pozbawia sensu płynące z niej ograniczenia, bowiem daje sposób na proste i pełne ich obejście. Tymczasem celem ustawy było utrudnienie dostępności alkoholu, nie zaś uproszczenie jego dostarczenia klientowi.
/tak samo NSA w wyrokach z dnia 11 marca 2015 r., sygn. II GSK 161/14 oraz z dnia 14 kwietnia 2011 r., sygn. II GSK 431/10/
Wojewódzkie Sądy Administracyjne co do zasady przyjęły linię orzeczniczą NSA oraz jego argumenty. Przykładem może być wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 3 października 2018 r. (sygn. III SA/Po 387/18).
W ostatnim czasie pojawił jednak wyrok WSA w Krakowie (III SA/Kr 493/18), który przedstawił odosobnione (póki co) stanowisko w analizowanej kwestii uznając sprzedaż internetową alkoholu za zgodną z przepisami prawa. Wyrok ten jednak został zaskarżony do NSA, a zatem nie jest prawomocny. Rozstrzygający dla sprawy będzie wyrok NSA, która rozpozna skargę kasacyjną.
Poniżej kilka zdań na temat precedensowego wyroku WSA w Krakowie.
Sprawa dotyczyła cofnięcia zezwolenia na sprzedaż alkoholu, ponieważ ujawniono, że sklep sprzedaje napoje alkoholowe za pośrednictwem strony internetowej. Zakupy były dokonywane za pośrednictwem formularza internetowego, a następnie kurier dostarczał towar pod wskazany adres wraz z paragonem fiskalnym. Wyrok ten jest o tyle ciekawy, iż Sąd stwierdza w nim, że sprzedaż przez Internet, lecz z określonego w zezwoleniu punktu sprzedaży nie jest dodatkowym miejscem sprzedaży, lecz formą komunikacji przedsiębiorcy z klientem. Sąd wyjaśnia, iż o ile wyliczenie punktów, w których możliwa jest sprzedaż alkoholu jest enumeratywne, o tyle w postanowieniach żadnego z przepisów ustawy nie zostały określone dozwolone bądź zakazane formy sprzedaży, a jedynie gdzie może być ona prowadzona, w jakich punktach i gdzie położonych w odniesieniu do obiektów chronionych, w jakich warunkach i komu mogą być sprzedawane napoje alkoholowe. Sąd zgodził się przy tym, iż sprzedaż detaliczna napojów alkoholowych powinna być prowadzona tylko we wskazanych punktach sprzedaży przez podmiot, któremu uprzednio właściwy organ udzielił stosownego zezwolenia. W konsekwencji Sąd stwierdza, iż ustawodawca nie uregulował w przepisach żadnej formy sprzedaży, a jedynie dokonał wyliczenia punktów sprzedaży. Potwierdził także, że co do zasady sprzedaż rzeczy oznaczonych co do gatunku realizuje się z chwilą wydania rzeczy nabywcy w miejscu oznaczonym w umowie. Pomimo tego, Sąd zgodził się z argumentami skarżących, że dopiero w przypadku, gdyby miejsce spełnienia świadczenia nie zostało o określone w umowie można ustalać miejsce świadczenia na podstawie przepisów ogólnych Kodeksu cywilnego. Jeżeli z Regulaminu Witryny, który jest niczym innym jak wzorcem umownym, wynika, że ustala się za miejsce spełnienia świadczenia przedmiotowy punkt sprzedaży, określony w udzielonym skarżącym zezwoleniu, to istotnie sprzedaż alkoholu następuje w tym punkcie, bo co do zasady sprzedaż rzeczy oznaczonych co do gatunku realizuje się z chwilą wydania rzeczy nabywcy w miejscu oznaczonym w umowie, najpóźniej w chwili wydania towaru kupującemu bądź, jak również wynika to z postanowień Regulaminu Witryny, upoważnionej przez kupującego osobie Sąd uznał za przekonujące twierdzenia skarżących, że z punktu widzenia prawnego nie powinno mieć znaczenia, czy taką upoważnioną osobą jest np. małżonek lub pracownik kupującego, czy też przedstawiciel firmy kurierskiej, skoro z Regulaminu Witryny wynika, że osoby te mogą odbierać towar pod pewnymi warunkami i co najważniejsze w zgodzie z regulacjami ustawy. Chodzi tu konkretnie o kwestie związane z pełnoletniością i stanem trzeźwości zamawiających. W tym względzie wskazać jedynie należy, że postanowienia Regulaminu Witryny, których wydruki znajdują się w aktach administracyjnych, a na które wskazywali skarżący dowodzą, że sprzedający przez Internet mają mechanizmy kontroli w tym zakresie – rejestracja i indywidualizacja zamawiającego (obowiązek podania danych osobowych i adresowych), a przy odbiorze kontrola dokumentów osoby odbierającej towar. Dostawca jest też obowiązany dokonać kontroli stanu trzeźwości osoby odbierającej towar. Sąd dalej wyjaśnia, że przyjęcie tezy, iż z ustawy wynika definitywnie zakaz sprzedaży przez Internet prowadziłby także do uzasadnionego twierdzenia, że również i sprzedaż przy wykorzystaniu e-maila, tradycyjnej poczty, faksu, czy też telefonu należałoby uznać za sprzeczną z prawem, nie mówiąc już o powszechnym zamawianiu towaru w obrocie hurtowym napojów alkoholowych. Przyjęcie tego stanowiska musiałoby prowadzić do wszczęcia postępowań o cofnięcie zezwolenia na obrót hurtowy napojami alkoholowymi podmiotowi, któremu wydano zezwolenie na obrót hurtowy, gdyż wręcz zasadą jest komunikowanie się na odległość pomiędzy sprzedawcą i kupującym oraz dostarczanie napojów alkoholowych przez sprzedawcę do magazyny lub punktu sprzedaży kupującego. Według Sądu za absurdalne uznać należałoby dopuszczalność więc takiej interpretacji przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która by dozwalała inaczej wykładać tę część przepisów odnoszących się do sprzedaży i warunków tej sprzedaży w handlu detalicznym w odróżnieniu do tych, dotyczących obrotu hurtowego napojów alkoholowych.
W chwili obecnie czekamy na rozpoznanie skargi kasacyjnej.